Mar_cus: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam

13-11-2009 19:14

Pnącza: darmowe jest gorsze?

W działach: planszówki

Pnącza: darmowe jest gorsze?7 listopada swoją premierę miała darmowa gra planszowa dla dwóch osób – Pnącza. Od tej pory minął już prawie tydzień, w ciągu którego... no cóż, odzew był w zasadzie żaden. Newsa na Polterze nie skomentował nikt, tak samo na Spiellust, Moorholdzie, Tawernie RPG czy forum gry-planszowe. Na mojej stronie mark6 dwie osoby zadeklarowały się do zagrania, jedna na BoardGameGeek.

Nie ma się zresztą co dziwić. Już od samego początku, jeszcze podczas zapowiedzi, gra była traktowana, moim zdaniem, jako gorsza. W końcu zamiast wydania ponad pięciu dych w sklepie, trzeba do drukarki włożyć aż 3-4 kartki (specjalnie do tego została stworzona wersja czarno-biała, zresztą inna od tej kolorowej) i potem to jeszcze wyciąć. Jakością i grywalnością z pewnością Pnącza przebijają niektóre komercyjne tytuły, które można dostać na półkach z grami planszowymi.

Wracając jednak do „gorszości” darmowej gry - patronatu odmówiła Kraina Gier, argumentując to słowami „przedyskutowaliśmy w redakcji tę sprawę i musimy podziękować za propozycję”. Chociaż oni przynajmniej odpowiedzieli, bo w tej samej sprawie Polter, Esencja czy GamesFanatic nie dali żadnego znaku. Ci ostatni nawet uznali najwidoczniej, że nie ma sensu dawać newsa o premierze – przecież to tylko darmowa gra, a oni są tylko portalem o grach planszowych.

Darmowe jest gorsze, nie ma co. Jeżeli tak jednak nie uważasz – pobierz Pnącza, wydrukuj, wytnij, zagraj i pozostał chociaż najmniejszy komentarz!


10
Poleć notkę Poleć innym tę notkę
Waszym zdaniem...

Aureus
Ocena:
+4
(+1) [troll]
Drogi Mar_cusie.
Komentarz będzie niesympatyczny, dlatego zacznę od tego, że podziwiam Twoje starania o propagowanie darmowej rozrywki. Ledwie 5 minut temu (to nie kłamstwo, mówię serio) powiedziałem siostrze, że jutro nauczę ją grać w Cienie, które to poznałem dzięki Tobie i Twojemu tłumaczeniu. Gra ma 10 lat i być może uda mi się sprawić, że zasieję ziarno przyszłego rpgowca.

Ponadto jestem osobą, która ledwie kilka tygodni temu miała okazję grać w kilka gier-projektów. Wookie, szef serwisu GryPlanszowe.net nauczył mnie gier swojego autorstwa i miałem okazję je przy nim potępić po poświęceniu mi kilku godzin, które mogłem przeznaczyć na produkcje za 100/150 pln. Jednak zrobiłem to z przyjemnością, bo mogłem w ten sposób wesprzeć mojego kolegę, młodego twórcę, a wreszcie: drugą osobę.

Ale widzę, że Ty wyraźnie bardziej wolisz, by ocenić Twoją grę możliwie szybko. Nie musi być treściwie. Ma być odzew.

A ja taki na przykład nie jestem. Pnącza zacząłem czytać i pomyślałem: "kurczę, nie rozumiem tych zasad, zostawię to sobie na później". Teraz jest kolejny weekend i miałem nadzieję, że usiądę do tej gry z pustą od akademickiej wiedzy głową. Że będę mógł ją wydrukować, zagrać z siostrą w sobotę i jeszcze jakimś kolegą w niedzielę, zabrać na Gramajdę (poznańskie, coponiedziałkowe spotkania planszówkowiczów) i tam popytać bardziej doświadczonych ode mnie o wrażenia.

Pomyślałem: zapowiada się świetnie, mam nadzieję, że uda mi się wynagrodzić jego ciężkie starania.

Ale niestety. Czasy takie, że musi być szybko, musi być krótko. Ma być "jest ok/jest słabo". Trzeba ocenić planszówkę po amatorsko napisanej (choć ładnie złożonej) instrukcji.

Miałem nadzieję, że uda mi się Ciebie jakoś wspomóc, podać sensowny feedback. Ale teraz mi się jakoś odechciało, bo przyznam szczerze: powyższa notka po prostu mnie zraziła do tej gry. Przyszło mi na myśl: "co za bufon, szkoda mi na to czasu".

Dlatego wklejam tu standardowy komentarz, który można podać wszystkim młodym twórcom gier planszowych, fabularnych, komiksiarzom, poetom. Nie ma różnicy. Proszę uprzejmie:

Łał! Doceniam Twój wysiłek! Pomysł nie jest superoryginalny, ale z takimi dziełami spotyka się raczej rzadko i czuć pewien powiew świeżości. Niestety, trochę zalatuje jeszcze tu brakiem doświadczenia, ale wierzę, że jeżeli jeszcze popracujesz nad warsztatem, będzie coraz lepiej. Jestem ciekaw opinii innych osób. Jest ok, szukaj własnego stylu i nie poddawaj się!

Zadowolony?
13-11-2009 19:46
Mar_cus
Ocena:
0
(+1) [troll]
Aureus:
W tej notce nie chodziło mi o to, aby ludzie po zaledwie tygodniu pisali o wrażeniach z gry, bo zdaję sobie sprawę, że to jest niemożliwe.
Chodzi mi o samo podejście do darmowej planszówki, która jest traktowana o wiele gorzej podczas puszczania jej w sieć.
Nie chcę, żebyś pisał jakieś eseje - ale fajnie by było, gdybyś przykładowo pod newsem napisał to, co mi tu napisałeś (np. "zapowiada się świetnie" lub odwrotnie "kolejny shit, szkoda ściągać").
Newsy przeszły jednak bez żadnego odzewu, jakby nikt nawet nie był tym zainteresowany.
13-11-2009 20:10
Karczmarz
Hmmm
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Newsy przeszły jednak bez żadnego odzewu, jakby nikt nawet nie był tym zainteresowany.

Kogo za to winisz? Czytaczy, którzy nie zareagowali, czy promocję, czy może jakość gry, czy jeszcze coś innego?

Myślę, że to ból wielu autorów fanowskich produkcji. Wiele kulusetstronowych autorek RPG wisi w sieci zakurzonych bo nikt nawet nie zechciał się nad tym pochylić.

Może tych kilka newsów to za mało, by przyciągnąć ludzi na tak konkurencyjnym rynku jakim są planszówki? W ogóle do kogo kierowana jest ta gra? Zmusza ludzi do drukowania samemu, zmusza do "zaufania" w eksperymentalny produkt - nowi, młodzi ludzie raczej wolą prostsze i pewniejsze rozwiązania choćby mieli za to dać kilka dyszek. Starzy wyjadacze pewnie spojrzą ciekawsko, przeczytają, odstawią w połowie bez drukowania bo ich nie wciągnie, bo mają za duże oczekiwania lub za wiele innych tytułów do popykania na wieczór.

Jacyś ludzie zostali poproszeni o zrecenzowane tytułu? Może ludzie czekają właśnie na czyjeś opinie, nim sami sięgną?

Przy czym ja tam w planszówki nie gram (poza pojedynczymi wyjątkami) więc pojęcia nie mam co mogą myśleć ludzie, tak tylko sobie gdybam.
13-11-2009 20:29
Mar_cus
Ocena:
0
(+1) [troll]
Karczmarz:
Masz trochę racji. Ciężko jest jednak rozpromować darmową grę, jeżeli serwisy nie chcą umieszczać podesłanych newsów lub też sami nie podglądają innych serwisów w poszukiwaniu newsów.
Mówienie o "zaufaniu" w produkt wygląda całkiem inaczej przy darmowych produktach - można przeczytać, obejrzeć i zdecydować - podoba się lub nie. Czy po takim przejrzeniu gry ciężko jest napisać, że kiedyś zamierza się w to zagrać, lub że gra się nie podoba, bo...?
Co do recenzji - tak, "egzemplarze" są prawie w drodze. Mam nadzieję, że to choć trochę zmieni.
13-11-2009 21:20
~Kapitan T'Roll Neta

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
+1 Aureus. Bo mnie bolą entery.
14-11-2009 06:47
NatanielX
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+6
(+1) [troll]
Tak, darmowe jest gorsze w oczach ludzi i przez to mniej szanowane. Uczą o tym na podstawach marketingu i ekonomii.

Furiath :)
14-11-2009 10:24
Neurocide
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Za autorem przez jakiś czas wlecze się ogon debiutu. Co więcej, wlecze się obraz jego następnych gier - nawet jeśli się w nie nie grało. Wleką się paskudne grafiki, albo niefortunne wypowiedzi z forum. To jest bardzo prosty mechanizm etykietowania.

Osobiście nie specjalnie zainteresowałbym się tym projektem nawet, gdyby podpisany był pod nim sam Folko - nie chce mi się pierniczyć z wycinaniem, podklejaniem i późniejszym patrzeniem jak mi to wcale nie wyszło.

Nawet gdyby Trzewik wrzucił najgenialniejszą armię do Neuroshimy nie bawiłbym się w wycinanki, mimo, że to tylko 35 żetonów.

Mam ten okres za sobą - wyciąłem sobie parę planszówek ze Świata Młodych, potem żetony do Potyczki oraz Arden '44 - starczy mi.

No i generalnie takie żebranie o uwagę, jakieś żale, wchodzenie na poczucie winy, to jest głupi marketingowy pomysł, który pojawiał się już przy okazji Konkurencji oraz tych Mechów. I teraz patrzę na te produkty, na te Pnącza i mam w sobie nieprzyjemne uczucie - jakbym patrzył na obdartego żebraka... i naprawdę mam ochotę minąć go szerokim łukiem i naprawdę nie obchodzi mnie to, że to Cyprian Kamil Norwid, że geniusz tylko w niedyspozycji.

A w kwestii tematu głównego: tak, czegokolwiek byś sobie nie wmawiał to i tak, zawsze darmowe bedzie gorsze - tak jesteśmy skonstruowani.

Generalnie uważam też, że jesli odbiór gry nie jest taki jakiego oczekiwaliście, to wyjścia są dwa - albo akceptujecie taki stan rzeczy, albo staraci się ulepszyć promocję. Przy czym staracie się budować taki wizerunek produktu i firmy, aby nie dotykał on "lewych" odczuć, bo w tej chwili wygląda to tak, jakby cały internet was oszukał, niedoceniał i był odpowiedzialny za wasz gorszy nastrój.

No i jeszcze istotna sprawa - ile ściągnieć was zadowoli? I ile printów was ucieszy? Bo jest jeszcze pytanie czy macie realne oczekiwania?
14-11-2009 12:14
bukins
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Mi również się odechciało i wręcz rozśmieszyło :)

Mega, mega niefortunna notka.
14-11-2009 12:23
Gerard Heime
Ocena:
0
(+1) [troll]
Kurcze, sprawa jest prosta. Wszedłem na stronę Pnączy, przeczytałem opis, podziękowałem/ To nie jest gra dla mnie, nie jestem jej targetem, nie kręci mnie zupełnie. Mam w nią grać tylko dlatego, że jest za darmo? Żarty.

Gdyby Pnącza były w zakresie moich zainteresowań i w dodatku dobre (nie genialne, ale po prostu dobre) i tak bym pewnie w nie nie grał - bo mogę wydać 100zł za grę która moim zdaniem jest genialna (nie dobra; genialna!) i w dodatku świetnie wydana. A mam zdecydowanie za wiele genialnych gier na wishliście by interesować się niesprawdzonym produktem "wydrukuj to sam".
14-11-2009 14:56
~ragozd

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
W okolicach premiery gry byla Gratilslawia i Folkon. Czy autor byl obecny tam ze swoja gra?
Chciec to moc ;)
14-11-2009 15:04
Szczurosałata
Ocena:
0
(+1) [troll]
Mnie na ten przykład Pnącza zupełnie nie interesują, po prostu. Na GF ktoś rozsądnie poradził, żebyś spróbował wypromować grę na portalach dla rodziców itp. Tam prędzej znajdą się chętni na wypróbowanie darmowego sposobu na zabawę z dzieciakami, "pudełko" wygląda sympatycznie.
14-11-2009 16:55
kilroy
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Bo problem z gra jest taki, że nie nazywa się "Macki" i nie jest oznaczona znaczkiem +18 :P
14-11-2009 17:08
NatanielX
Ocena:
0
(+1) [troll]
O wlasnie, przebijajace sie macki Cthulhu - to jest cos! :)
15-11-2009 20:38
kilroy
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dodać do tego NS i jest gierka do Cthulhushimy :)
15-11-2009 22:07
ajfel
Darmowe zazwyczaj jest gorsze.
Ocena:
+1
(+1) [troll]
To nie jest jakieś nieuzasadnione przekonanie, to opinia którą ludzie budują sobie na bazie doświadczeń.
Oczywiście, wśród drogich gier są gnioty, a wśród darmowych perełki. Ale generalnie to jest tak, że:

- jeżeli liczący się wydawca postanowił coś wydać, to celem uniknięcia kompromitacji i finansowej klapy z pewnością zrobił co się da, by produkt był przemyślany, przetestowany i działający.

- jeżeli ktoś publikuje darmowo grę w sieci, to nie znaczy że jest niedopracowana, ale jest to wielce prawdopodobne. W dodatku aby się o tym przekonać, musimy sobie tą grę zrobić (wydrukować, usztywnić powycinać etc). Tak więc koszty niskie, ale niezerowe. Od strony finansowej, bo dochodzi jeszcze koszt związany z trudem, który musimy sobie zasad by zagrać na czymś co prezentuje się w miarę estetycznie (ja przynajmniej wolę grać w ładne gry niż w brzydkie).

Gra darmowa to mniejszy wydatek, ale większe ryzyko frustracji. Istnieje także coś takiego, jak zaufanie do autora. Wiadomo, że gdyby Knizia opublikował Pnącza, zainteresowanie byłoby większe. Powiem szczerze i bez ściemy, że JAskier swoimi produkcjami mi jak dotąd nie zaimponował. Sorry.

edit - moja rada: jak gra jest świetna, to zdejmij ją z sieci i uderzaj do dużych wydawców. Gra nie będzie darmowa, a co za tym idzie - będzie lepsza, więcej się o niej będzie mówiło, a może nawet coś na niej z JAskrem zarobicie. Skoro jesteś przekonany o jej wartości, to nie ma się imho nad czym zastanawiać.
16-11-2009 11:30
~moody woo

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Czytałem instrukcje
Niestety patrząc na nią zauważyłem że nie jest opisane w jaki to sposób dokładać.
Nie rozumiem co znaczy ogródek
Czy grządki to są pola startowe, czy co?
Moim zdaniem: Za dużo jest kafelków skręcających a za mało prostych.
12-02-2010 16:48






Sklep z grami

Działy bloga

Ostatnie notki na blogu

Aktywność użytkownika

Blogują

30 VII :: rdo :: organizowanie sesji (4)
29 VII :: oddtail :: Sesja zaraz z rana, a natchn... (3)
29 VII :: amnezjusz :: Brak słów (3)
29 VII :: chimera :: Czarownik. Przygoda. (0)
29 VII :: Alice Mae :: Pola Elizejskie (1)
29 VII :: Burko :: Disciples III: Spalony kotlet... (5)
29 VII :: oddtail :: Szperacz (1)
29 VII :: ROL :: SZPERACZ wyszukiwarka graczy (30)